Kiedy HD jest potrzebne?

15 maja 2008

Czy wobec wyższej ceny sprzętu i większej wymaganej przepływności łączy wideokonferencje HD mają w ogóle sens?
W ciągu tych niewielu lat, które upłynęły od rynkowej premiery pierwszych telewizorów plazmowych (produkty firm Pioneer i Philips) i LCD, można śmiało powiedzieć, że telewizory kineskopowe (CRT) zostały wyparte. I to nie tylko z półek sklepowych, ale też i z naszych domów. Ankiety prowadzone wśród użytkowników sprzętu RTV dowodzą, że np. w aglomeracji warszawskiej liczba domostw, wyposażonych w płaski telewizor LCD lub plazmowy, przekroczyła już 50%. Do nasycenia rynku jeszcze daleko, więc proces ten wciąż przyspiesza, skutkiem czego za 4-5 lat odsetek ten dojdzie zapewne do poziomu 80-90%. Bardzo trudno będzie wówczas przekonać kogokolwiek do sprzętu wideokonferencyjnego, który zamiast powszechnych już wtedy panoramicznych proporcji (16:9) wciąż by operował obrazem o proporcjach 4:3, znanych ze standardu SD. Większość Nabywców sprzętu wideokonferencyjnego będzie się obawiała zainwestować pieniądze w gorszą, najwyraźniej "odchodzącą" technologię. Należy się też spodziewać, że wobec rosnącej podaży scalonych procesorów DSP, zdolnych do obróbki obrazu HD w czasie rzeczywistym, ceny sprzętu wideokonferencyjnego będą spadały do poziomu porównywalnego z dzisiejszymi cenami sprzętu SD.
Ale na dzień dzisiejszy jest to wciąż jeszcze wybór pomiędzy wyższą jakością obrazu i dźwięku, a wyższą ceną sprzętu i większym zapotrzebowaniem na przepływność łączy. Jakość ta jest oczywiście przez wszystkich użytkowników doceniana, ale nie jest jednak warunkiem koniecznym do przeprowadzenia efektywnego wideo-spotkania, a to właśnie jest przecież celem inwestycji w sprzęt wideokonferencyjny. Prawidłowo dobrany sprzęt, odpowiednie wyposażenie sali wideokonferencyjnej i pokonanie problemów z łączami daje naszym użytkownikom namiastkę uczestniczenia w normalnym spotkaniu. Zarówno widzą się i słyszą, jak i obserwują tę samą prezentację komputerową. Po kilku pierwszych minutach przełamują niepewność, związaną z nietypową formą spotkania i zaczynają ze sobą dyskutować, wpadać sobie w słowo, spierać się i żartować tak, jakby byli w tym samym pomieszczeniu - słowem wideokonferencja przybiera charakter normalnego spotkania mimo dzielącej ich ogromnej odległości. A w przypadku sprzętu HD wcale nie dochodzi do przełamania tej "psychologicznej bariery" szybciej, niż przy sprzęcie SD. Jest to raczej sprawa płynności transmisji i usunięcia problemów technicznych poza zakres zainteresowania użytkowników.
Kiedy więc zastosowanie technologii HD jest naprawdę korzystne, czy w ogóle bywa to konieczne? W świecie biznesu technologia HD oznacza dziś komfort i prestiż, ale nie jest to warunek sine qua non przeprowadzania udanych, efektywnych spotkań, narad, czy szkoleń. Jest natomiast taka dziedzina, w której technologia HD to od dawna oczekiwana konieczność. Tą dziedziną jest medycyna. Od wielu lat konstruktorzy aparatury medycznej, pracującej w oparciu o obróbkę obrazu, stosują technologię HD. Od wierności i szczegółowości obrazu, dostarczanego chirurgowi przez np. kamerę laparoskopową, zależeć może zdrowie, a niekiedy i życie pacjenta. Przesłanie pochodzącego z takiej aparatury obrazu o bardzo wysokiej rozdzielczości z zachowaniem minimalnego opóźnienia było przy użyciu technologii SD niemożliwe. Oczywiście od dawna dysponowaliśmy narzędziami do konwersji obrazu o jakości HD do poziomu SD, ale zatarcie szczegółów zmniejszało przydatność obrazu o takiej jakości niemal do zera. Mogliśmy transmitować taki przekaz do grupy studentów, którzy pod okiem światowej sławy profesora poznawali podstawy endoskopii lub koronarografii, ale nie można było wykorzystać transmisji o takiej jakości do postawienia zdalnej diagnozy lub instruowania na bieżąco lekarza przeprowadzającego zabieg przez bardziej doświadczonego specjalistę. Przy zastosowaniu technologii HD stało się to już możliwe.
Drukuj

bursa escort eskisehir escort antalya escort mersin escort istanbul escort