Strona główna Aktualności Blog Zmniejszamy rachunki

Zmniejszamy rachunki

green-leaf   Trzeba uczciwie przyznać, że - mimo donośnych zapewnień - wielu producentów systemów automatyki domowej nie poświęca należytej uwagi oszczędności energii. We wszystkich ich publikacjach, a nawet na szkoleniach, mówi się głównie o komforcie, czasem o bezpieczeństwie, a prawie nigdy lub jedynie zdawkowo o oszczędności energii. A przecież inwestycja w inteligentny dom ma sens tylko wtedy, gdy te priorytety są odwrotne: bezpieczeństwo, oszczędność i dopiero w dalszej kolejności komfort.

 

Jeśli już producenci publikują jakieś dane liczbowe, to jest to zazwyczaj enigmatyczne stwierdzenie, że dzięki wdrożeniu automatyki można zaoszczędzić od 10% do 20% energii elektrycznej. A skąd te liczby? Przecież w konkretnym przypadku to może być zaledwie 2% i inwestycja nigdy się nie zwróci. A może to jest aż 30%, jeśli wziąć także pod uwagę oszczędność energii cieplnej, której inteligentny dom zużywa mniej, obniżając temperaturę pod nieobecność Domowników? Nasuwa się więc pytanie: czy któryś z producentów faktycznie mierzy te wartości?
Na dzień dzisiejszy trzeba odpowiedzieć stanowczo: nie. Producenci opierają te szacunki na obserwacjach statystycznych z wielu wdrożeń - jednych bardziej udanych, innych mniej. Jednak na takiej ogólnej podstawie trudno podjąć decyzję o inwestycji w energooszczędny dom. Może więc nie trzeba automatyki, może wystarczy, że w projektowanym domu przewidziano ekologiczne ogrzewanie (np. panele słoneczne lub pompę ciepła) i wentylację z odzyskiem ciepła? Przecież to też jest spory wydatek, który się będzie zwracał 5-8 lat. Ponadto skoro producenci automatyki tego nie mierzą, to może to jest niepotrzebne albo nierealizowalne technicznie? I może nigdy nie będzie wiadomo, czy wdrożenie automatyki przyniosło oszczędności, czy tylko jest to kosztowny zbytek?
Tę ostatnią wątpliwość akurat łatwo potwierdzić, jeśli bowiem instalator ograniczy się do wdrożenia sterowania oświetleniem, to oszczędności będą iluzoryczne. Jeśli jednak system będzie zintegrowany z alarmem oraz sterowaniem ogrzewaniem i klimatyzacją, to będzie zapewnione i bezpieczeństwo, i dwucyfrowe (%) oszczędności. Tylko jak to zbadać? Już wszystkie zasygnalizowane pytania dowodzą, że informacja ta jest potrzebna. Jej uzyskanie jest też technicznie możliwe, choć niełatwe.
Można oczywiście obserwować stan licznika, ale z czym te odczyty porównać, kiedy jest to nowy dom? Są też elektroniczne liczniki zużycia energii elektrycznej, z których można pobrać cały ciąg odczytów do pliku w celu dalszej analizy. licznik-cyfrowyAle to wciąż jeden sumaryczny punkt pomiaru, a instalacja podlicznika w każdym pokoju traci sens. Istnieją systemy zbierające dane z wielu miejsc (np. biur, pokoi hotelowych lub lokali w marketach), aby potem ułatwić rozliczenia z najemcami, ale są to rozwiązania niesłychanie drogie - dla średniej wielkości domu (rzędu 200 m2) wdrożenie kosztowałoby ponad 35 tys. zł i z symulacji wynika, że zwróciłoby się najwcześniej za 50 lat. W takim razie po co w ogóle tak precyzyjna informacja o poborze prądu w poszczególnych pomieszczeniach czy wręcz przez pojedyncze odbiorniki energii?

 

Otóż tu właśnie kryje się prawdziwe źródło oszczędności: kiedy nie zdajemy sobie sprawy z faktycznego zapotrzebowania rozmaitych urządzeń na energię, nie potrafimy racjonalnie jej oszczędzać. Zebranie dokładnych danych uzmysławia Domownikom, gdzie są największe "wycieki" energii i uczy, jak efektywnie korzystać z energochłonnych urządzeń, by obniżyć ich sumaryczne zużycie energii. I to rzeczywiście zaczynają być znaczące kwoty, a do tego znane i udokumentowane. Automatyka inteligentnego domu może wydatnie pomóc w zaprowadzeniu reżimu oszczędności, np. wyręczając Domowników w regularnym wyłączaniu prądożernych urządzeń w godzinach, kiedy nie są one używane. Jak zatem wdrożyć taki mechanizm?
Krok w dobrą stronę zrobił producent Fibaro, dodając do konfiguracji swoich modułów parametr "Moc (W)". Instalator może wypełnić to pole przewidywaną wartością zapotrzebowania na moc, a oprogramowanie umożliwi zsumowanie tej wielkości za cały czas, kiedy sterowany przez moduł obwód był włączony. Problem jednak w tym, że dotąd moduły nie mierzyły wartości rzeczywistej, a instalator mógł się pomylić w swym oszacowaniu, więc w podsumowaniu pojawić się mógł błąd nieznanej wielkości. Na szczęście Fibaro właśnie wprowadza na rynek moduły, rozbudowane o funkcję pomiaru natężenia prądu w czasie rzeczywistym.
Są nam natomiast znane rozwiązania monitoringu zużycia prądu, których wdrożenie jest ponad 10 razy tańsze od wspomnianych "przemysłowych" metod pomiaru poboru energii. Ich wdrożenie polega na rozmieszczeniu w kluczowych obwodach (w tablicy rozdzielczej) miniaturowych transformatorków w formie pierścieni, przez które przewleka się przewód mierzonego obwodu. ctTransformatorki podłącza się do centralnego urządzenia, które mierzy indukowane napięcie (proporcjonalne do natężenia płynącego w obwodzie prądu) i podaje wszystkie możliwe wyniki obliczeń z bardzo dobrą dokładnością. Można dowiedzieć się, jakie jest bieżące zużycie energii przez dany odbiornik lub przez cały dom, można porównać wyliczony rachunek za ostatni miesiąc z rzeczywistym oraz przewidzieć, ile wyniesie przyszły rachunek przy aktualnym zużyciu energii. Bardzo wyraźnie widać, jak na wysokość tego rachunku wpływa wyłączenie niektórych żarłocznych urządzeń, z których zapotrzebowania nie zdawaliśmy sobie dotąd sprawy. Jeśli są to urządzenia, które pobierają energię całą dobę, a przydatne są właściwie tylko przez pojedyncze godziny w ciągu dnia, to niech już automatyka dba o to, by działały tylko wtedy, gdy są naprawdę potrzebne.
Wspólną wadą tych rozwiązań jest to, że są one autonomiczne i nie poddają się integracji z innymi systemami. Nie oznacza to, że nie działają - tylko nie mogą jeszcze być obsługiwane przez jednolity interfejs użytkownika. Mogą natomiast być obsługiwane z komputera, tabletu lub telefonu komórkowego.
Czujemy się jednak w obowiązku informować Państwa, że takie rozwiązania zaczynają być dostępne i mogą się przyczynić do istotnych oszczędności. Na pewno nie jest za wcześnie na taką debatę.

powrót...

wykres-poboru-energii

DrukujEmail

Realizacja: StudioAlfa.pl - Projektowanie stron Joomla! CMS

bursa escort eskisehir escort antalya escort mersin escort istanbul escort